Są wakacje, nie dość że spędzam je pod "opiekom" kogoś z rodziny nie mam telefonu itp. już tłumaczyłam to jeszcze zabieg. Wycinali mi 2 tyg temu znamię założyli szwy, tydzień temu je wyjęli. Za godz w domu rana pękła (jest ona na plecach) więc pojechałam na SOR tam mi pani założyła szwo-plastry bo nie można tego drugi raz szyć. Mama musiała mi zmieniać opatrunek , poniedziałek wizyta u chirurga - znowu. Dziś byłam u chirurga znoowuu i nic zmienili metodę opatrunków, dziura jest to mi się nie zrasta i będzie piękna blizna. Teraz nie mogę sie schylać a co dopiero ćwiczyć czy kąpać o tym też mogę zapomnieć - kolejna wizyta? Za tydzień - zwariuje. Dawno się tak nie nudziłam... :(
Bilans :
śn: jogurt nat. z płatkami owsianymi i pożeczkami 190 kcal
II śn: bułka z serkiem 200kcal
ob: placki z cukini (mama dodaje mąki żeby się ładniej smażyły) max 300 kcal
pd: Big Milk nugat 95 kcal + arbuz 50 kcal
kj; malutka porcja makaronu z sosem 200 kcal
1032/1100
Trzymajcie się :*
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymówki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymówki. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 9 lipca 2015
środa, 8 lipca 2015
Melancholia...
Hej, kruszynki..
Wsumie nie wiem o czym pisać, u mnie dzień jak każdy siedzę w domu nudze się ćwiczyć nie mogę. Monotonia. Do tego dziwny mam humor i emocje bo wczoraj dowiedziałam się że brat mojego taty (28 lat.) umarł. W sobotę pewnie pogrzeb i stypa i oczywiście będę tą najgrubszą i najgorszą w rodzinie. Dobrze że tylko taty rodzina moi rodzice są po rozwodzie , moi dziadkowie też. Pokręcone wszystko - pojebaną mam rodzinę. Na mojej komunii była babcia z czwartym mężem jej córka (przyrodnia siostra taty), dziadek z trzecią żoną, mój ojczym + jego rodzina, mój Tata, mama no i rodzina mamy - POJEBANE ! Eh dosyć o mojej rodziny. Podaję bilans:
Wczoraj:
bilans :
śn: owsianka 380 kcal
II śn : banan + jajko wedel 192 kcal
ob: kabaczek i kromka chleba żytniego 200 kcal
kj: kanapeczki z serkiem 200 kcal
dod.: kawałeczek drożdżówki 50 kcal
1022/1100
Dziś:
bilans:
śn:budyń z dod. płatkow owsianych i siemia lnianego 300 kcal
ob: omlet ze szpinakiem i chilli 280 kcal
pw:gałka lodów 120 kcal
kj:jogurt naturalny z porzeczkami 150 kcal
dod.: 2 kawałki czek. 100 kcal
950/1100
Trzymajcie się :*
Wsumie nie wiem o czym pisać, u mnie dzień jak każdy siedzę w domu nudze się ćwiczyć nie mogę. Monotonia. Do tego dziwny mam humor i emocje bo wczoraj dowiedziałam się że brat mojego taty (28 lat.) umarł. W sobotę pewnie pogrzeb i stypa i oczywiście będę tą najgrubszą i najgorszą w rodzinie. Dobrze że tylko taty rodzina moi rodzice są po rozwodzie , moi dziadkowie też. Pokręcone wszystko - pojebaną mam rodzinę. Na mojej komunii była babcia z czwartym mężem jej córka (przyrodnia siostra taty), dziadek z trzecią żoną, mój ojczym + jego rodzina, mój Tata, mama no i rodzina mamy - POJEBANE ! Eh dosyć o mojej rodziny. Podaję bilans:
Wczoraj:
bilans :
śn: owsianka 380 kcal
II śn : banan + jajko wedel 192 kcal
ob: kabaczek i kromka chleba żytniego 200 kcal
kj: kanapeczki z serkiem 200 kcal
dod.: kawałeczek drożdżówki 50 kcal
1022/1100
Dziś:
bilans:
śn:budyń z dod. płatkow owsianych i siemia lnianego 300 kcal
ob: omlet ze szpinakiem i chilli 280 kcal
pw:gałka lodów 120 kcal
kj:jogurt naturalny z porzeczkami 150 kcal
dod.: 2 kawałki czek. 100 kcal
950/1100
Trzymajcie się :*
piątek, 3 lipca 2015
Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej zapraszam do zakładki "o mnie" a raczej strony.
A o to lista moich wymówek i problemów przez które się poddaje:
- dziś zjem tego batona, ewentualnie 3 a od jutra się głodze (czyli tzw. kompulsy)
- eh dziś nie ćwiczę jutro zrobię więcej, wychodzi że nie ruszam tyłka przez 2 tyg chociaż sport uwielbiam
-są urodziny,grill,impreza rodzinna,święta itp. czyli 'dziś sobię mogę pozwolić'
-mam doła,czyli przyzwolenie na zjedzenie 1l lodów czekoladowych
Są to tylko przykłady aby zwrócić uwagę na wymówki każdej z Nas.
A jakie są Twoje?? (piszcie w kom)
Chudości :*
A o to lista moich wymówek i problemów przez które się poddaje:
- dziś zjem tego batona, ewentualnie 3 a od jutra się głodze (czyli tzw. kompulsy)
- eh dziś nie ćwiczę jutro zrobię więcej, wychodzi że nie ruszam tyłka przez 2 tyg chociaż sport uwielbiam
-są urodziny,grill,impreza rodzinna,święta itp. czyli 'dziś sobię mogę pozwolić'
-mam doła,czyli przyzwolenie na zjedzenie 1l lodów czekoladowych
Są to tylko przykłady aby zwrócić uwagę na wymówki każdej z Nas.
A jakie są Twoje?? (piszcie w kom)
Chudości :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)
